Archiwa kategorii: Na śniadanie

Pieczone jabłka z płatkami owsianymi. Moje comfort food.

Pieczone jabłka z płatkami owsianymi to najprostszy, najzdrowszy i najsmaczniejszy fit deser jaki znam, a zarazem moje jesienne comfort food skrywające cały wachlarz pozytywnych emocji. Rozpieszczające zmysły nienachalną, naturalną słodyczą, ciepłymi kolorami, wypełniające dom cudownym aromatem cynamonu i kardamonu. W magiczny sposób sprawiające, że każdy kęs to powrót do beztroskich czasów dzieciństwa i miłych wspomnień, wywołujące błogi uśmiech na twarzy i wprawiające w dobry nastrój.

Moja lista comfort food  jest dosyć długa i bardzo uzależniona od pory roku. Obecnie, poza pieczonymi jabłkami znajdują się na niej m.in.:

TARTA Z JABŁKAMI I KRUSZONKĄ
SERNIK Z FISTASZKAMI
ZUPA-KREM Z DYNI

A czy Wy macie swoje comfort food, które ratuje Wam życie w niepogodę i gorsze dni?

Czytaj dalej Pieczone jabłka z płatkami owsianymi. Moje comfort food.

Ziołowa Klinika Odchudzania. Recenzja.

Ziołowa Klinika Odchudzania. Tylko natura zna bezpieczny lek odchudzający.

Jesienią, kiedy wieczory dłużą się w nieskończoność, a aura na zewnątrz nie zachęca do wyjścia z domu, zdecydowanie częściej sięgam po książki. Nie ograniczam się do jednej konkretnej tematyki czy gatunku, lecz staram się wybierać to co aktualnie mnie zainteresuje lub uważam, że po prostu warte jest uwagi. I tak ostatnio w moje ręce trafiła książka propagatora ziołolecznictwa  Zbigniewa T. Nowaka “Ziołowa klinika odchudzania” wydawnictwa AA, z którą całkiem miło spędziłam ostatnie dni, delektując się przy tym zieloną herbatą z imbirem.

Czytaj dalej Ziołowa Klinika Odchudzania. Recenzja.

Najlepsze purée z dyni. Po co dodawać purée z dyni do wypieków?

W tym roku królowa dynia opanowała moją kuchnię i to nie tylko w formie naszej ulubionej, aromatycznej zupy-krem czy kremowego sosu do makaronu, ale stała się także ważnym składnikiem słodkich wypieków. Żeby jednak było to możliwe najpierw przygotowuję purée z dyni, co wcale nie jest czynnością skomplikowaną i wymagającą większej filozofii, ale dzisiaj, w ramach formalności, postanowiłam przepis opublikować na blogu.
Purée z dyni można przygotować na kilka sposobów: gotując dynię w wodzie, gotując ją na parze lub piekąc w piekarniku. Moim ulubionym, a zarazem najbardziej optymalnym, zachowującym najwięcej walorów smakowych jest pieczenie, dlatego też na nim się skupię. Druga kwestia to rodzaj dyni, ja prawie zawsze wybieram intensywnie balsamiczną, soczyście pomarańczową, dosyć charakterystyczną w smaku dynię Hokkaido i chociaż wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu, to żaden problemem, ponieważ purée możemy przygotować z każdej dostępnej odmiany, oczywiście jadalnej.
Zapytacie pewnie, po co sobie utrudniać życie i dodawać purée z dyni do ciast? Bo o tym, że może być bazą pysznej zupy czy sosu na pewno wiecie 🙂 Otóż przede wszystkim poprawia  walory smakowe, ciasta są bardziej wilgotne, miękkie i aromatyczne, wzbogaca również o wartościowe składniki odżywcze i tutaj kolejny bonus – dynia nawet po obróbce termicznej nie traci swoich właściwości prozdrowotnych i na koniec coś dla estetów, ponieważ purée sprawia, że wypieki mają piękny żółty lub pomarańczowy kolor, z powodzeniem może zastępować żółtko, ale to raczej dla tych którzy ich jeść nie mogą.
Nie przynudzając przechodzę do meritum sprawy czyli instrukcji, w końcu głupio by było, gdyby czytanie tego tekstu trwało dłużej niż przyrządzanie samego purée.

P.S. Wolnej chwili koniecznie kupcie dynię i skorzystajcie z przepisu poniżej, bo już niedługo na blogu pojawi się coś pysznego i zapewniam, że Wam się przyda, a tymczasem skoczcie po recepturę na PUMPKIN SPICE LATTE.

Czytaj dalej Najlepsze purée z dyni. Po co dodawać purée z dyni do wypieków?

Drożdżowy wieniec z serem i kruszonką

Drożdżowy wieniec z serem i kruszonką

Duży kawałek puszystego, pachnącego ciasta drożdżowego, ciepłe kakao i dobra książka to przepis na idealny, leniwy poranek lub relaksujący wieczór pod ciepłym kocem. Niezależnie, czy wybierzecie pierwszą, czy drugą opcję, przyda Wam się moja sprawdzona receptura, dzięki której upieczecie najlepszą na świecie drożdżówkę ze słodkim serem i kruszonką. W końcu jesień to nie tylko plucha, szaruga i tęsknota za latem, lecz najlepszy czas na sprawianie sobie małych przyjemności.

Jeżeli lubicie drożdżowe wypieki zapraszam również po przepis na cudowne  CYNAMONOWE PRECLE DROŻDŻOWE

Czytaj dalej Drożdżowy wieniec z serem i kruszonką

Owsianka z karmelizowanymi figami

Owsianka z karmelizowanymi figami

Nie ma lepszego śniadania niż poczciwa, ciepła owsianka i chociaż na letnie miesiące porzucam ją, wdając się w romans ze soothie bowl czy puddingiem chia to zawsze skruszona wracam jesienią. Podobnie było i tym razem, z pierwszymi chłodnymi porankami zawitała u mnie ponownie. Cudownie rozgrzewa, daje mi sytość na 3-4 godziny, a z karmelizowanymi, aromatycznymi figami smakuje po prostu obłędnie.

Czytaj dalej Owsianka z karmelizowanymi figami

Bananowy pudding chia z musem z mango

Bananowy pudding chia z musem z mango

Bananowy pudding z musem z mango jest dowodem na to, że aby zdrowo i pięknie jeść nie musimy poświęcać trylionów godzin, tysięcy PLNów, ani też być artystą. Wystarczy kilkanaście minut, kilka złotych, trochę chęci i mamy pyszne, sycące śniadanie na dobry początek dnia, zdrową przekąskę lub fit deser, który zjemy bez wyrzutów sumienia, a do tego estetycznie i wygodnie podany.

Czytaj dalej Bananowy pudding chia z musem z mango

Bazyliowe placuszki z musem brzoskwiniowym

Bazyliowe placuszki z musem brzoskwiniowym

Dzień dobry, zapraszam Was na wspólne śniadanie. Dzisiaj serwuję puszyste placuszki, delikatnie słodkie z oryginalnym posmakiem bazylii, polane musem z brzoskwiń. Śniadanie wprost stworzone na długie, mgliste, leniwe poranki i nie tylko, bo przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę, więc można je również przygotować przed wyjściem do pracy czy na uczelnię. To doskonały pomysł na lekkie, a zarazem sycące śniadanie.

Jeżeli lubicie śniadaniowe placuszki zapraszam Was również na PEŁNOZIARNISTE PLACUSZKI Z AMARANTUSEM oraz PLACUSZKI OWSIANO-BANANOWE Z ORZECHAMI

Czytaj dalej Bazyliowe placuszki z musem brzoskwiniowym

3 fikuśne kanapki z figą

3 fikuśne kanapki z figą

Figa z makiem z pasternakiem to nie tym razem, bo dzisiaj na blogu kanapki na bogato. Trzy idealne połączenia, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Łagodny camembert ze słodkimi, soczystymi figami oraz chrupiącymi orzechami skropione miodem, kremowe awokado z figą podkręcone świeżo mielonym pieprzem oraz camembert z figą i mandarynką, dopełnione lekko pikantną bazylią, a wszystko na pajdzie ulubionego pieczywa. Zajadając, z każdym kęsem doznajemy eksplozji smaków, które idealnie się łącza i dopełniają. Takie fikuśne kromki są świetnym pomysłem na śniadanie, bądź jesienny lunch w ogrodzie. Koniecznie zróbcie!

Czytaj dalej 3 fikuśne kanapki z figą

Chlebek bananowy z masłem orzechowym

Chlebek bananowy z masłem orzechowym

Śniadanie, podwieczorek, kolacja, deser czy przekąska… ten chlebek bananowy idealnie sprawdzi się o każdej porze dnia. Delikatnie słodki, mocno bananowy, bardzo sycący i pożywny. Błyskawiczny i banalnie prosty do przygotowania. To amerykański klasyk, który uda się dosłownie każdemu i podbije serce od pierwszego kęsa. Idealny w duecie z masłem orzechowym. Koniecznie zróbcie!

RADA: Jeżeli zwykłą mąkę zastąpicie pełnoziarnistą, a cukier pominiecie lub zastąpicie ksylitolem w efekcie otrzymacie cudowne FIT ciasto. Jednak i bez tych rotacji chlebek jest o wiele zdrowszy od tradycyjnych wypieków.

A każdego kto lubi wilgotne, bananowe wypieki i nie liczy kalorii zapraszam również po przepis na BANANOWE MUFFINKI Z SOSEM KARMELOWYM

Czytaj dalej Chlebek bananowy z masłem orzechowym

Pampuchy, czyli kluski na parze

Pampuchy

Zaczęło się od tego, jak wracając z przedszkola, moje dziecko zażyczyło sobie pyszną bułeczkę z dżemem, taką jak była w przedszkolu.  Święto, mój niejadek chce jeść… Niewiele myśląc skręciłam do sklepu po świeżutkie pieczywo. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy kładąc talerz z piękną bułą obficie wysmarowaną dżemem pociecha parsknęła “nie taką, taką pyszną bez skórki”. Wtedy okazało się, że chodzi o pampuchy. Ale jakoś rozeszło się po kościach, do wczoraj, kiedy syn po raz kolejny zażyczył sobie taką pyszną bułeczkę jaką jadł w przedszkolu.  Tym razem zrobiłam… był zachwycony i oczywiście wybrał wersję maczaną w domowym dżemie truskawkowym, mi najbardziej smakowały te z serkiem i borówkami. Jakie to dziwne, że zrobiłam je dopiero teraz… Koniecznie spróbujcie…

Czytaj dalej Pampuchy, czyli kluski na parze